Nowosci maja'18

Wiele kosmetyków kupuję, ale i wiele sprzedaję. Jak coś mi się nie sprawdza wystawiamv na Vinted, zapraszam na moje konto.


Pierwszą nowością maja były perfumy Bi - es Olivia, moim zdaniem jest to odpowiednik Olympea Paco Rabanne, piękny zapach. Perfumy tej marki są bardzo trwałe i tanie, opłaca się kupić zapach inspirowany często niż oryginał. Nuta głowy: zielona mandarynka, jaśmin wodny, kwiat imbiru. Nuta serca: wanilia i sól, nuta podstawowa: ambra, drzewo kaszmirowe, drzewo sandałowe.


Syoss Color Refresher to odżywka w piance, która ochładza nam ciepły odcień blondu, długo szukałam takiego produktu, który będzie działał aż metodą prób i błędów znalazłam. Naprawdę ochładza kolor i trzyma się przez kilka myć, po wypłukaniu możemy ją znów zaaplikować na włosy. Pilniki Stylistic zakupione w Biedronce, dostępne są tam w dość przestępnej cenie, są wielokrotnego użytku i szybko się nie ścierają jak marki Semilac, które są dwa razy droższe. 


Dwa żele peelingujące marki Fa Bali Kiss i Hawaii Love, zapachy są bardzo wakacyjne, nie przesuszają skóry, dobrze się pienią i oznaczone są jako produkty wegańskie.


Dość długo czekałam na paczkę z perfumetkami Neness, ale to dlatego że zamówiłam przed weekendem majówkowym. Więc zdecydowałam się na zakup zapachu pokazanego powyżej, jeden zapach zakupiłam po raz drugi było to Si nr 142, następny to CK Reveal 164, Gucci Bamboo 173, Chanel Chance 30 oraz Thierry Mugler Angel 77.


Ostatnie nowości to łupy z Rossmanna, przyszła piękna i słoneczna pogoda przyszedł czas aby zakupić filtr przeciwsłoneczny w moim przypadku wybór padł na Sun Ozon SPF 30 do twarzy i dekoltu, nie przebywam dużo na słońcu więc wybrałam taką wersję w nagłych przypadkach. Bielenda Botanic Spa, płyn micelarny z kurkumą i chia, miałam nadzieję że ta seria dobrze się u mnie spisze, jednak myliłam się, uczulił mnie. Mnie mało co uczula i mało kiedy mam zmiany na twarzy, miałam bolące czerwone gule, po odstawieniu problem zniknął i skóra zaczęła się goić, moja koleżanka miała to samo. Płyn poszedł w świat.


Byłam w dwóch Rossmannach, podczas trwania promocji 2+2 na pielęgnację twarzy, niestety w drugim coś wybrałam ale nie byłam do końca zadowolona. Bielenda Botanic SPA maseczka regenerująca z kurkumą i chia, Biotanique krem maska ze śluzem ślimaka i serum Bielenda Glicol plus Vitamina C. Czwartą rzeczą był męski żel z Tołpy. Miałam nadzieję, że chociaż w tym drugim znajdę więcej kosmetyków nowej serii Bielendy, ale była tylko maska.


Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. ja nie sprzedaję w ogóle ale rozdaję spore ilości kosmetyków najbliższym. nie korzystałam jeszcze z Vinted

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz, w wolnej chwili odwiedzę Twojego bloga :)
na komentarze odpowiadam pod postem :)