Nowosci lipca'16

W tym miesiącu sama pielęgnacja aż jestem w szoku, że nie ma nic z kolorówki. Choć mam chrapkę na jedną rzecz do ust. Ostatnio skupiam się na raczej dobrych kosmetykach, zresztą mam taką nadzieję.


***

Pierwsze zdjęcie ukazuje nam zakupy z Rossmanna, dużo słyszałam o nowych żelach pod prysznic z Fa. Od jakiegoś czasu mam fazę na kokosa a nigdy jakoś nie przepadałam za tym zapachem, a teraz pragnę mieć wszystko co nim pachnie. Wersja podstawowa była trochę za słodka na ten okres w roku, czyli lato więc wybrałam Coconut Water (wodę kokosową). Ma niesamowicie słodki a zarazem orzeźwiający zapach, nigdy w życiu się z takim zapachem nie spotkałam, nie jest to typowy kokos tylko jeszcze niedojrzały. Następny wariant to wersja Magic Oil Black Lotus Scent z mikro olejkami. Pachnie świeżo, podchodzący pod morski klimat i świeży wiatr. Jeden w promocji kosztował 6,99 a za dwa zapłaciłam 11,99. Krem do ciała z Isany w wersji limitowanej z pantenolem i masłem shea nigdy nie miałam. Kiedyś miałam wersję z czerwoną zakrętką, ale zapach był nie mój i wyrzuciłam opakowanie z resztkami produktu, ten zapach o wiele bardziej mi się podoba. Pachnie świeżo, lekko słodko i ma coś w sobie egzotycznego. W składzie zawiera wymienione wyżej masło shea, pantenol, olej kokosowy, ekstrakt z róży stulistnej i kwas mlekowy. Cena to około 10 złotych, w promocji 8,49 zł.


Od dawna czaiłam się na aktywator wybielania z Blend a Med, skusiłam się na promocji za 10,99 w cenie regularnej kosztuje 17,99. Olej kokosowy chodził za mną już od jakiegoś czasu, chciałam taki prawdziwy, ale też nie drogi. W wielu sklepach jest wersja rafinowana a ja takiej nie chciałam. Wybrałam olej enerBio nierafinowany koszt jego to 20,99 w promocji 16,99. W Polsce na półkach w Rossmannie pojawiła się seria do twarzy Neutrogena Visibly Clear Pink Grapefruit Oil Free Moisturiser, szczerze oprócz kremu który kupiłam kusi mnie jeszcze kremowy żel do mycia twarzy i peeling, naczytałam się wiele na temat tej serii i wcale nie jest tak źle. Krem jest beztłuszczowy, zawiera w swoim składzie kwas salicylowy, ma bardzo świeży zapach przypominający bardzo grejpfruta, cena regularna to 21,99 w promocji 16,99.


Ostatnie zakupy to Biedronka i Natura. Moja mama za cenę 5 złotych kupiła płyn micelarny z BeBeauty Fresh Algae z algą błękitną, pantenolem i alantoniną. Przeznaczony jest do cery suchej i normalnej, posiada naturalne pH i jest hipoalergiczny. Moim zdaniem jest o wiele lepszy od wersji podstawowej i tej co wypala oczy o której pisałam w bublach. Ze składu można wyczytać, że posiada też mocznik, cukier i wodę z morza martwego. Gillette Venus Tropical były w bardzo korzystnej cenie 3 sztuki za 17,99, te maszynki są jedne z lepszych jakie używałam. Ostatnia rzecz to Super Power Mezo Tonik z Bielendy, przeznaczony jest do każdego typu skóry która potrzebuje nawilżenia. Kosmetyki tej marki w większości mają korzystne składy, zawiera cukier z widliczki łuskowatej, mleczan sodu, glicerynę, kwas hialuronowy, kwas mlekowy. Cena 13,99 za 200 ml.

Co miesiąc będę robiła podsumowanie ile wydałam pieniędzy, może kiedyś przeznaczę na coś innego niż kosmetyki :)
Podsumowanie: 97.43.

Dziękuję za uwagę :)

24 komentarze:

  1. fajne nowości, znów muszę sobie kupić olej kokosowy do ssana oleju.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten żel z Fa woda kokosowa cudnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba najpiękniejszy zapach jaki wąchałam ;p

      Usuń
  3. uwielbiam ten tonik z Bielendy:) ma przepiękny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tej wersji micela z Biedronki, bo ta tradycyjna była dla mnie tragiczna:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też nie do końca dobra :)

      Usuń
  5. Świetne nowości kochana u mnie olej kokosowy to podstawa w pielęgnacji <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie chyba też się tak stanie ;p

      Usuń
  6. Bardzo lubię ten tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio bardzo polubiłam żele z Fa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat nie miałam nic z Twoich nowości ale widzę,że bardzo przyjemnie zmienił się płyn z BeBeauty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to wersja limitowana :(

      Usuń
  9. Miałam Magic Oil w wersji różowej i bardzo go lubiłam! :) Niestety dość szybko się skończył :( Olej kokosowy uwielbiam, to jedyny olej jakiego używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zauważyłam, że te żele są mało wydajne :( ja dopiero rozpoczynam z nim swoją przygodę :)

      Usuń
  10. muszę sprawdzić coś z tej serii z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mogę powiedzieć, że tonik jest rewelacyjny :)

      Usuń
  11. Na pewno zakupie sobie zel z Fa o zapachu Coconut Water :) jakos tak ostatnio pokochałam zapach kokosa w połączeniu z czymś świeżym. Miałam jego wersje różowa i średnio mi sie sprawdziła, ale moze ta bedzie duzo lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach wersji różowej mi się nie spodobał, niebieska i Coconut Water są o wiele ładniejsze ;)

      Usuń

dziękuję za każdy komentarz, w wolnej chwili odwiedzę Twojego bloga :)
na komentarze odpowiadam pod postem :)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.